Czy wiesz, kiedy spotkasz miłość?

Podaj nam swoją datę i godzinę urodzenia, a powiemy Ci, kiedy i gdzie znajdziesz miłość życia.  

Jak to jest, że horoskopy czyta 55% Polaków, 46% przyznaje, że się kieruje nimi, a co 7. Polak był u wróżki? (źródło: https://opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/echo201302-raport.html). Potasujmy nasze karty i zobaczmy, co się za tym kryje! 


(Źródło: https://www.google.pl/search?q=horoskopy&tbm=isch&source=lnt&tbs=sur:fmc&sa=X&ved=0ahUKEwidvcDG3Y_ZAhVHmbQKHaJ0AYAQpwUIHw&biw=1366&bih=662&dpr=1#imgrc=BTUKqpzmw0dRPM:)

Ale od początku... 


Horoskop ma swoją definicję. To przepowiednia lub charakterystyka danej osoby sporządzona na podstawie układu ciał niebieskich według daty, godziny i miejsca (Wikipedia). Co ciekawe, do XVIII wieku astrologia była poważaną nauką i nauczano jej na uniwersytetach. Czyli wiemy, co byśmy wtedy studiowały!  Ale odkryjmy kartę (król pik) - gwiazdy i planety są oddalone od siebie o miliony lat świetlnych, więc jakim cudem mogą na nas oddziaływać? Ale jeśli istnieje Latający Potwór Spaghetti, to nie będziemy tego kwestionować. 


Czujesz, że to właśnie o Tobie? A może przynajmniej część się zgadza? A co, jeśli powiemy, że wygenerowałyśmy specjalny algorytm, który tworzy indywidualny i dostosowany do Ciebie opis Twojej osobowości? 

Można powiedzieć, że astrologia to nauka bliska matematyce, bo opiera się na liczbach. Ale jak to? Horoskopy są tworzone na podstawie dokładnej daty (zaawansowani wróżbici proszą nawet o godzinę urodzenia, wraz z minutami) oraz miejsca urodzenia. Następnie porównuje się to do położenia planet w Układzie Słonecznym. Ktoś ma jeszcze wątpliwości, że to nauka ścisła? 

Idźmy dalej. Znalazłyśmy wiele ciekawych rankingów tworzonych na podstawie znaków zodiaku. Przyjrzałyśmy się bliżej tym na najlepszą żonę i męża.  



Abstrahując od źródeł tych rankingów... coś tu się nie zgadza. Bo jak wybierzesz sobie na żonę panią Wodnik, to albo dostaniesz kobietę prawie idealną, albo no... najgorszą. Podobnie z panem Panną.  

I komu tu wierzyć? 


Czas na konfrontację


Rozprawmy się więc z naszą wiarą w horoskopy.  

Rozpoczynamy losowanie, komora zwolniona i... mamy. Wybrałyśmy jeden znak, ale, ze względu na dobro śledztwa, nie napiszemy, który. W jednym opisie napisano, że mężczyzna spod tego znaku raczej nie jest typem księcia z bajki. Zmieniamy stronę i co widzimy? … to prawdziwy książę z bajki. Coś tu chyba nie pykło - znowu... 

Horoskopy nie zawsze są pisane przez wróżbitów. Czasem zajmuje się tym zwykły dziennikarz, który stwierdza, że dziś Strzelec pozna miłość, a Rak dostanie podwyżkę.  

A teraz zapraszamy do profesjonalnego wróżbity. 

Byłeś kiedyś? My nie, bo same jesteśmy już jak wróżki i czarownice... 

Ale nie będziemy poznawać odpowiedzi na następny egzamin, przyjrzymy się technikom działania

Dlaczego w ogóle chodzimy do wróżek? Już od czasów Mezopotamii ludzkość interesowała się swoją przyszłością. Nie lubimy niepewności, wolimy wiedzieć, co nas czeka. I chociaż u wróżki nie dostaniemy specjalnej promocji ani voucherów, to jesteśmy w stanie wydawać tam duuużo pieniędzy, właśnie przez ten lęk. Do tego wróżbici są dla nas autorytetami – w końcu "siedzą" w przyszłości.  

Jak to jest, że wróżka tyle o mnie wie?


Może niektórzy mają jakieś specjalne zdolności parapsychologiczne, tego nie wiemy. Ale można wróżkowe zdolności wytłumaczyć w sposób racjonalny. Słyszałeś kiedyś o technice „obserwacji na sucho”? Polega to na obserwowaniu mowy ciała klienta i jego reakcji na pytania wróżki. Ważny jest też sposób odpowiadania i zachowanie. Postronny i doświadczony obserwator może na podstawie tych elementów wiele o nas powiedzieć. Nauka mówi, że kobiety są w tym lepsze.

A co do samej treści przepowiedni i wróżb. Sposób ich formułowania jest dostosowany do odbiorcy. Dobór słów jest nieprzypadkowy, a słowa można rozumieć na wiele sposobów. Do tego można je interpretować. "Na co dzień jesteś spokojna i opanowana, ale gdy ktoś Cię mocno zdenerwuje puszczają Ci nerwy." - a kto tak nie ma? Przypisanie jednej cechy, a za chwilę jej przeciwieństwa w określonej sytuacji, to tzw. tęczowy fotel.

To, co mówią wróżbici to informacje ogólne, które, wg badań, sprawdzają się dla 80% osób. I tu dochodzimy do meritum.



Efekt Barnuma to inaczej efekt horoskopowy.

Na czym polega? Uznajemy za opisujące nas z dużą dokładnością stwierdzenia, które są bardzo ogólnikowe i pasują niemal do każdego. Wróćmy do opisu osobowości z początku wpisu. Pomyślałeś, że to o Tobie? A gdy przeczytałeś o algorytmie? Oczywiście nie ma żadnego algorytmu, geniuszami matematycznymi raczej nie jesteśmy...

Jesteśmy przekonani, że wróżba jest o nas, bo została przepowiedziana tylko dla nas. A więc im więcej danych podamy, tym bardziej będziemy zgadzać się z usłyszanymi słowami. Jeżeli wróżka tyle o mnie wie, to przecież nie może się mylić, prawda?

To wszystko składa się na tak zwany błąd poznawczy. Autorem tego określenia jest nasz ulubieniec – Daniel Kahneman. Błąd poznawczy to po prostu nieracjonalne postrzeganie rzeczywistości. 

Pamiętasz o 2 bohaterach w Twoim mózgu? System 1. jest leniwy, do tego ulega torowaniu, więc jeśli podałeś swoją (przecież nie babci czy mamy) datę urodzenia, to opis jest o Tobie, nikim innym (torowanie). Może i pasuje do Ciebie, ale też i do większości osób na świecie.

Błąd poznawczy to bardzo szerokie określenie i ma wiele odmian. Ale spokojnie, pokażemy Ci tylko te, które występują w tym przypadku:

  • Efekt autorytetu – jakkolwiek dziwnie to nie brzmi, wróżka może być autorytetem 
  • Efekt czystej ekspozycji – im częściej czytasz horoskopy/chodzisz do wróżki, tym bardziej w nie wierzysz 
  • Efekt potwierdzenia - "Wróżka powiedziała, że będę miał powodzenie w finansach, a tu dostałem podwyżkę. Przypadek?"   
  • Efekt ślepej plamki – niezauważanie błędów we własnej ocenie – na jakiej podstawie wierzysz w horoskopy? 
  • Efekt wiarygodności - jeśli kiedyś horoskop Ci się sprawdził, to czemu nie miałby znowu się sprawdzić? 
  • Efekt subaddytywności - najważniejsze, że sprawdziła się ta jedna, ważna dla Ciebie rzecz 
  • Efekt pewności wstecznej - kiedy słuchasz horoskopu i uświadamiasz sobie, że to, co Ci przepowiedziano, już się stało 
  • Heurystyka dostępności i zakotwiczenia - a te dwa elementy opiszemy w następnym poście o Kahnemanie. 

Post niby o horoskopach, a okazało się, że dużo tu elementów z ekonomii behawioralnej. 

I jak w końcu jest z tymi horoskopami? Wierzyć w nie czy nie?  

Tekst powstał na podstawie własnych obserwacji, przeżyć i śledztwa prowadzonego przez kilka miesięcy. Źródła wróżb to m.in. wróżbita Maciej, magazyn Cosmopolitan oraz liczne strony astrologiczne, których nie jesteśmy w stanie już zliczyć. 

Komentarze

  1. Najwyraźniej horoskopy są ludziom potrzebne, żeby mogli nie brać odpowiedzialności za swoje czyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, a potem "to horoskop kazał mi dzisiaj odpoczywać" :)

      Usuń
  2. Kiedyś czytałam horoskopy dla rozrywki. Dla wprawnego oka nie trudno jest zauważyć, że w większości te horoskopy dla każdej osoby/znaku są identyczne, tylko powiedziane innymi słowami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo identyczne, albo bardzo ogólnikowe :)

      Usuń
  3. Jako nastolatka zawsze wierzyłam w horoskop, czytałam itd. Teraz? Zapomniałam, że istnieją 😂

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię poczytać horoskopy, ale raczej ma to dla mnie wymiar rozrywkowy. Tak jak czytam dowcipy i oglądam rysunkowe historie na ostatnich stronach gazety - nie biorę ich na serio. :) Prawda jest taka, że jak ktoś bardzo chce uwierzyć to doszuka się spełnienia "wróżby", nawet jeśli pisał ją na szybko asystent redaktora w przerwie pomiędzy robieniem kawy a przeglądaniem facebooka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznajemy Ci rację, sprawdzalność horoskopów to po prostu kwestia interpretacji :D

      Usuń

Prześlij komentarz